Cepan na blizny – działa czy nie?

Blizny to znamię na całe życie. Szczególnie jeśli znajdują się w miejscach szczególnie widocznych: twarzy, dekolcie, rękach… Zresztą… nie znam osoby, która chciałaby mieć blizny!!! Niestety.. bardzo wiele osób boryka się z tym problemem. Wiadomo, że zawsze jest lepiej zapobiegać niż leczyć, ale ciężko jest zapobiec trądzikowi… Tak jak w moim przypadku.

Moja historia…

tradzik-290x267jest dość banalna i pewnie większość z Was może opowiedzieć podobną. Przez kilka lat walczyłam z trądzikiem.. a od jakiegoś roku zmagam się z bliznami. Próbowałam z nimi walczyć na różne sposoby.. zarówno te domowe: okłady z soku z cytryny, ziemniaków, aspiryny jak i apteczne.. kremy. Nie mam już do tego siły… Blizny niszczą mi życie. Wylałam przez nie tyle łez, tyle nocy nie przespałam…. :( Czasami mam ochotę zamknąć się w domu i nigdzie nie wychodzić, wtedy przynajmniej nikt nie skomentowałby wyglądu mojej twarzy… Ale z czegoś muszę żyć… Wiem, że problem tkwi w mojej psychice, ale chyba każda kobieta chce wyglądać atrakcyjnie, czuć się ze sobą dobrze… a nie jak jedno wielkie nieporozumienie… :( Wiem, że mogłabym znaleźć lepiej płatną pracę… Skończyłam dobre studia, języki obce mam w jednym palcu… ale przez moje blizny wstydzę się, boje się obcować z ludźmi!!

Najgorszym momentem w ciągu dnia jest dla mnie spojrzenie w lustro… Wtedy całe pozytywne nastawienie i wszelkie zmiany, które chce wprowadzić w życiu pryskają jak bańka. Muszę to zmienić, nie mogę tak dalej żyć! Najlepsze lata swojego życia zmarnowałam i nie mam zamiaru tego kontynuować! Postanowiłam dać jeszcze jedną szansę kremom na blizny. Przypadkiem trafiłam gdzieś na recenzję maści Cepan, muszę przyznać, że była bardzo zachęcająca. Następnego dnia kupiłam krem.

Cepan działa czy nie?

Krem zawiera wyciąg z cebuli, wyciąg z rumianku, heparynę i alantoinę. Śmierdzi okropnie… cepanNakładałam go godzinę, dwie przed prysznicem na twarz. Ze względu na zapach dłużej bym nie wytrzymała 😀 Niestety efekty były marne… Chociaż nie do końca.. Cepan uporał się z moimi rozstępami. Są praktycznie niewidoczne. :) czyli nie ma tego złego…. Ale problem jak był tak jest….

Kolejna próba

Swoją frustrację wylałam na jednym z popularnych for internetowych. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się aż takiego odzewu!! Zaczęłam pisać z jedną z dziewczyn – 25letnią Asią. Jak przeczytałam jej wiadomość, to czułam się jakbym czytała o sobie… Okazało się, że blizny można pokonać i wcale nie jest to takie trudne….. Jeżeli skorzystasz z doświadczenia innej osoby. Asi udało się skinpokonać blizny kremem Skinception Dermefface FX7. Wysłała mi zdjęcia swojej cery.. Byłam w wielkim szoku. Do tej pory myślałam, że ja mam największe problemy z cerą na świecie.. Myliłam się. Cera Asi przed kuracją Skinception Dermefface FX7 była w o wiele gorszym stanie. Dosłownie blizna na bliźnie. Wszystko ładnie, pięknie… ale cena 307 zł, no do najniższych nie należy…. ale zrobię wszystko, wydam każde pieniądze żeby pozbyć się tego dziadostwa.

Co obiecuje producent?

Skinception Dermefface FX7 to wiodący krem na blizny, stworzony na bazie naukowo dobranej mieszanki składników naturalnych. Redukuje blizny różnego pochodzenia, m.in. wywołane przez: trądzik, oparzenia, ospę czy zabiegi chirurgiczne, Poradzi sobie zarówno ze świeżymi jak i starymi bliznami. Wygładzi i spłaszczy wszelkie skazy. Działa niezwykle naturalnie, posiadając bezpieczne dla zdrowia składniki: łagodne zioła, enzymy owocowe i naturalne substancje złuszczające, zadowalające efekty widoczne są już po 28 dniach stosowania.

A jaka jest prawda?

 

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy po otwarciu przesyłki, to bardzo praktyczne i ładne opakowanie… W końcu estetyka opakowań to niejako wizytówka firmy. Praktyczne, ze względu na pompkę. Pompka dozuje dokładnie tyle kremu ile potrzeba. Poza tym takie opakowania są bardziej higieniczne. Krem ma bardzo przyjemny, łagodny zapach i jest dość gęsty, ale szybko wchłania się w skórę. Nie pozostawia lepkiego, tłustego filtru – czyli nie brudzi ubrań. Jest to bardzo duży plus… zwłaszcza dla osób, które borykają się z bliznami na ciele. Skinception Dermefface FX7 nie matuje ani nie przetłuszcza skóry. Tuż po aplikacji delikatnie chłodzi i mocno nawilża. Zgodnie z zaleceniem producenta aplikowałam krem dwa razy dziennie przez okres 3 miesięcy… I tutaj kolejny plus – krem jest bardzo wydajny. Jedno opakowanie bez problemu wystarczy na 5 miesięcy. Oczywiście, jeżeli walczycie z bliznami tylko na twarzy, tak jak ja. Pierwsze zmiany zauważyłam po 2 miesiącach. Blizny zdecydowanie zbladły, niektóre zniknęły całkowicie. Oczywiście szybkość zależy od wielkości danej blizny, niektórych też nie da się całkiem zlikwidować.
bliznypotradzikowe1

Ale uważam, że kosmetyk bardzo mi pomógł i pomaga nadal, najszybciej działa na świeżych i małych śladach. Muszę jednak zaznaczyć, że opinie na temat Skinception Dermefface FX7 są podzielone. Jedni zachwalają, drudzy narzekają… Trzeba pamiętać o tym, że żaden preparat nam nie pomoże, jeżeli nie będziemy go systematycznie stosować!! Brak systematyczności = brak efektów. Moim zdaniem jednak, dla osób borykających się z opisanymi tutaj problemami gra jest warta świeczki. Skinception Dermefface FX7 znacząco uspokoił moją cerę. Teraz wystarczy lekki podkład i moje blizny są całkowicie niewidoczne. Skinception Dermefface FX7 to mój wybawca. Zdecydowanie należy do ulubieńców kosmetycznych i po prostu muszę go mieć. Jest wart swojej ceny. Ze swojej strony gorąco polecam. :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *