Facet! Weź o siebie zadbaj! Część I

Stare porzekadło głosi: lepiej zapobiegać niż leczyć. I choć nie padło ono z ust górali, warto je sobie wziąć do serca i wprowadzić w życie. Profilaktyka odgrywa bardzo ważną rolę w życiu każdego z nas, czego w większości przypadków nie jesteśmy świadomi. Zwłaszcza my – mężczyźni. Wizyta u lekarza to ostateczność. Pora spojrzeć prawdzie w oczy: biały kitel nas przeraża. Podobnie zresztą jak strzykawka. Już na samą myśl mamy dreszcze! No sami powiedzcie, czy tak zachowuje się prawdziwy facet?

Skupiamy się na rzeczach materialnych. Pragniemy drogich samochodów, mieszkań, domów i równie kosztownych gadżetów. Zdrowie spychamy gdzieś na dalszy plan, zapominając o tym że bez niego nie będziemy w stanie realizować swoich pragnień. W dzisiejszym wpisie chciałabym Cię namówić do tego, abyś zwolnił. Choć na chwilę skupił się na swoim wnętrzu, a konkretnie na organach zamieszkujących Twój organizm. Podpowiem Ci jak o siebie zadbać. Jak cieszyć się długim i dobrym zdrowiem – również seksualnym!

 

Na początek fakty!

A z faktami się nie dyskutuje! Nie tłumacz się brakiem czasu czy pieniędzy. Zastanów się proszę, ile godzin dziennie poświęcasz na skrolowanie Internetu? Nie wiesz? Rozum Ci odebrało? Spokojnie, zaraz Ci go przywrócę. Badania przeprowadzone z inicjatywy firmy Gemius pokazują, że w sieci spędzasz średnio 4 godziny dziennie! W tym czasie mógłbyś:

  • iść na trening
  • ugotować zdrowy, pełnowartościowy posiłek
  • porozmawiać z żoną czy z dziećmi

Tymczasem Ty wolisz się gapić w ekran, zajadając się w międzyczasie fastfoodem.  Plus tej sytuacji jest taki, że trafiłeś na mojego bloga. Czytasz tekst, który zmieni Twoje podejście do życia. Proszę Cię zatem odłóż tego hamburgera i zaparz sobie zielonej herbaty.

Albowiem zielona herbata….

a konkretnie zawarte w niej katechiny podnoszą poziom testosteronu we krwi – czyli hormonu odpowiedzialnego za jakość życia seksualnego mężczyzny.

Twoja dieta

powinna być zdrowa i urozmaicona. Uboga w produkty wysokoprzetworzone, którymi jak śmiem twierdzić raczysz się każdego dnia. Przed śniadaniem papierosek, później kawka z podwójną dawką cukru, w pracy drożdżówka, obiad na telefon – pizza, kebab, chińszczyzna a do tego coca-cola. Rezygnujesz z kolacji – słyszałeś, że jedzenie po 18 tuczy. Otwierasz browara, sięgasz po paczkę czipsów – i cyk – meczyk.

Żona mówi, że się zmieniłeś. Nie wyglądasz tak, jak przed ślubem. Zaskoczony? Po tym co tutaj przeczytałeś? Chyba żartujesz!

Otyłość brzuszna

Musisz zacząć się odżywiać a nie żywić – choć na pierwszy rzut oka te słowa są do siebie bardzo podobne, mają całkowicie odmienny kontekst. Zaraz się o tym przekonasz.

Fast foody wydają się idealnym rozwiązaniem dla takich ludzi jak Ty – zabieganych, oddanych pracy. Szybkie i proste w przygotowaniu, a do tego smaczne. Tak uważa Twój mózg. Z kolei ciało mówi coś zupełnie innego. 94 cm w pasie – toż to otyłość brzuszna. Choroba zagrażająca życiu! Nieleczona może doprowadzić do wielu konsekwencji zdrowotnych!

  • Cukrzyca typu II
  • Bezdech senny
  • Impotencja
  • Osteoporoza
  • Nadciśnienie tętnicze
  • Niewydolność serca

Jaka jest jej geneza? Muszę Cię rozczarować. Winne nie są geny czy hormony – a Twoje nawyki żywieniowe. Najwyższy czas je zmienić!

Zdrowe nawyki żywieniowe! Najważniejsze informacje! 

  • Pomidor jest Twoim przyjacielem – nie wrogiem – warzywa powinny pojawić się w każdym Twoim posiłku! Podobnie zresztą jak owoce – pięć porcji dziennie codziennie!
  • Kochasz mięso? To fantastycznie! Twój organizm potrzebuje porządnej dawki białka. Tłusty befsztyk zamień na kurczaka – Twój cholesterol będzie Ci za to wdzięczny. Podobnie zresztą jak waga!
  • Przed Tobą długi i ciężki dzień. Zacznij go od zjedzenia wysokoenergetycznego śniadania.  Jajecznica w towarzystwie pełnoziarnistego chleba czy może owsianka z dodatkiem owoców? Pst! Pamiętaj o swojej żonie!
  • Zapomnij o lunchu na mieście – przygotuj go w domu. Sałatka z łososiem? Doskonały wybór! Zawarte w nim kwasy tłuszczowe Omega-3 mają nieoceniony wpływ na męską płodność!
  • Kufel piwa zamień na lampkę czerwonego wina, która podobnie jak filiżanka zielonej herbaty obfituje w cenne dla Twojego katechiny i polifenole – organiczne związki chemiczne zapobiegające szkodliwemu działaniu wolnych rodników. Odmładzają organizm, dodają energii, usuwają nadmiar toksyn!
  • Kostka czekolady do kawy? Jak najbardziej! Stawiam jeden warunek – minim 70% kakao!
  • Jesteś fanem fast-foodów? A w szczególności frytek? Mam dla Ciebie bardzo dobrą wiadomość. Nie musisz z nich zrezygnować! Po prostu, przygotuj ich zdrowszą wersję. Ziemniaki upiecz w piekarniku bez dodatku tłuszczu, a chemiczną bułę zamień na zdrową grahamkę. Do tego kawałek grillowanego steku. Wuala – pyszny i zdrowy posiłek gotowy!
  • Nie wyobrażasz sobie dnia bez Coca-coli? Ja też nie. Dlatego tą tradycyjną zamieniłem na tą o obniżonej kaloryczności. Wiem, że zarówna pierwsza jak i druga wersja jest niezdrowa.. Cóż mogę napisać. Chyba tylko tyle, że każdemu z nas należą się jakieś przyjemności. Dlatego….
  • Nie odmawiaj teściowej sernika – kawałek zjedzony raz na czas nie zaszkodzi Twojemu zdrowiu, a zaspokoi kubki smakowe!

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*