Hiszpańska mucha

Niech Was nie zmyli nazwa! Hiszpańska mucha to tak naprawdę chrząszcz, a dokładniej pryszczel lekarski – owad z rodziny oleicowatych, który w sytuacji zagrożenia wydziela kantarydynę – substancję zwiększającą podniecenie seksualne.

Hiszpańska mucha – skąd ta nazwa?

Afrodyzjaki, do których bez wątpienia zalicza się hiszpańską muchę, były znane już w starożytności. To właśnie w tych czasach po raz pierwszy użyto tego określenia. Słowo afrodyzjak wywodzi się bowiem od imienia greckiej bogini miłości – Afrodyty.  Jego celem jest:

  • pobudzenie czynności seksualnych
  • podniesienie poziomu libidów
  • przedłużenie erekcji

Szczególne zainteresowanie afrodyzjakami przejawiali Hiszpanie, którzy po dziś dzień znani są ze swojego miłosnego temperamentu. To właśnie oni rozsławili właściwości kantarydyny – stąd też  nazwa – hiszpańska mucha.

Niebezpieczna hiszpańska mucha

Pierwszą czystą kantarydynę udało się uzyskać w 1810 roku, co ciekawe nie wykorzystano jej do produkcji hiszpańskiej muchy, a do preparatu dezynfekującego. W większości krajów stosowanie tej substancji jako środka pobudzającego jest zakazane! Granica pomiędzy leczniczą, a śmiertelną dawką kantarydyny jest bardzo cienka! Aczkolwiek śmiałków nie brakuje.

Skutki uboczne:

  • zapalenie jąder
  • dezynteria
  • zapalnie dróg moczowych

Czy warto ryzykować dla życie i zdrowie? 

Hiszpańska mucha – dostępność

Afrodyzjaki sprzedawane pod nazwą “Hiszpańska mucha” mają tak naprawdę niewiele wspólnego z oryginalnym preparatem, który można kupić tylko w niektórych krajach Afryki Północnej! Zawierają bardzo małe ilości kantarydyny – zbyt małe aby zaobserwować jakiekolwiek działanie. Zarówno to pozytywne, jak i negatywne. Efekt placebo? Zdecydowanie tak.

1 Komentarz

  1. W Polsce to tylko podróbki, po prawdziwą hiszpańską muchę trzeba jechać aż do Meksyku. Chociaż ja nawet jakbym miał okazję to i tak bym jej nie kupił. Szkoda zdrowia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*