Najsilniejsze afrodyzajki dla mężczyzn

Apetyt na seks bywa kapryśny i chwilami wymaga podkręcenia. Od stuleci w tym celu wykorzystywano afrodyzjaki. Niektóre z nich znajdziesz w warzywniaku, inne w aptece. Cechują się szczególną zaletą – nie można ich przedawkować. A i jeszcze jedno – nie wywołują skutków ubocznych!

Afrodyzjaki

Substancje zwiększające popęd płciowy lub potencję. Ich historia sięga czasów średniowiecza. Zostały rozsławione przez żyjące w tamtych wówczas  czarownice, które słynęły z przygotowywania magicznych receptur wzmagających zainteresowanie seksem. Skład typowej mieszanki opierał się na:

  • żywicy
  • jądrach zwierząt
  • ostrygach
  • włosach należących do mężczyzny, na którego miał być rzucony czar
  • skorupek jaj przepiórczych

Ktoś chętny  spróbować? Wątpię… Co prawda, bycze jądra przeżywają teraz renesans…. Aczkolwiek wolę schabowego. 😉 Zostając w tematyce przeszłości, przygotowałem dla Was jeszcze jeden “smaczek”. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych sposobów na zwiększenie męskiego libido było przygotowywanie swojemu partnerowi dania z ryby, którą wcześniej należało włożyć do pochwy….. Poczekać aż zakończy swój żywot, a następnie ugotować! Uff! Dobrze, że żyje w XXI wieku. Dzisiejsze zastosowanie afrodyzjaków wygląda zupełnie inaczej…..

Naturalne afrodyzjaki

Owoce morza – nazwa “afrodyzjak” pochodzi od imienia greckiej bogini miłości – Afrodyty, która narodziła się z piany morskiej i to właśnie w wielkiej wodzie szukano tego, co może poprawić męską potencję. To był bardzo dobry trop. Owoce morza wykazują bardzo silny wpływ na naszą sferę erogenną. Zresztą już sam wygląd ostryg działa na męską wyobraźnię, a co dopiero ich skład! Są bowiem bogate w cynk – pierwiastek zwiększający poziom testosteronu we krwi. Podobne działanie wykazują krewetki, małże oraz ośmiorniczki.

Gałka muszkatołowa – przyprawa kochanków. Poprawia ukrwienie narządów wewnętrznych oraz jakość doznań seksualnych.

Imbir – najlepsze efekty daj ten spożywany na surowo. Stymuluje krążenie krwi, jednocześnie wydłużając erekcję.

Brzoskwinie – czyli tzw. “piersi Wenus”. Od wieków pobudzają wyobraźnie. Zwiększają pożądanie i wydłużają czas trwania stosunku.

Czerwone wino – zasada jest prosta: jedna lampka, a nie dziesięć. Nadmiar alkoholu może przynieść efekt odwrotny od zamierzanego! Czerwone wino relaksuje, odpręża i poprawia nastrój. Zwiększa ukrwienie naczyń – również tych oplatających penisa.

Czekolada – poprawia nastrój i zwiększa ochotę na seks. Niestety tylko ta gorzka, zawierająca co najmniej 70% kakao!

Orzechy – stanowią bogactwo magnezu, który wykazuje zbawienny wpływ na męski układ hormonalny.

Awokado – owoc wykorzystywany w leczeniu impotencji i niepłodności.

Afrodyzjaki, których należy się wystrzegać! 

Mianem afrodyzjaków określane są również ryzykowane wynalazki sprzedawane na czarnym rynku. Jednym z nich jest popularna Hiszpańska Mucha, która tak naprawdę nie jest muchą, a chrząszczem o wdzięcznej nazwie Pryszczel Lekarski. Zawiera w składzie niebezpieczne związki trujące, które w najlepszym wypadku zrujnują tylko naszą kieszeń. W najgorszym przyczynią się do bolesnych erekcji, zatrucia, a nawet trwałego uszkodzenia narządów wewnętrznych!

Czy afrodyzjaki rzeczywiście działają?

Naukowcy wciąż szukają odpowiedzi na to pytanie. Do tej pory nie udało się przedstawić wyników badań potwierdzających ich skuteczność.  Dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak spróbować. Jednocześnie mając na uwadze fakt, że naturalne afrodyzjaki pomogą tylko tym, którzy czują do siebie miętę. Nie zadziałają na przypadkowo poznaną kobietę. 😉

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*