Punkt G u kobiety i mężczyzny

Ludzkie ciało skrywa niejedną tajemnicę. Jedną z największych jest punkt G, który od wieków budzi ogromne emocje. Nie tylko wśród badaczy, ale również wśród nas – przysłowiowych zjadaczy chleba. Nie jeden mężczyzna próbował znaleźć to słynne źródło rozkoszy. Niejedna kobieta zastanawiała się czy mężczyźni mają ten magiczny “przycisk”. A więc jak to jest z tym całym punktem G. Czy on w ogóle istnieje? Czy dotyczy obu płci?

Kobiecy Punkt G

Nazwa “punkt G” pochodzi od pierwszej litery nazwiska niemieckiego ginekologa Ernsta Grafenberga. To właśnie on jako pierwszy zwrócił uwagę na obecność bardzo wrażliwego miejsca w przedniej części kobiecej pochwy – w okolicy 5 cm od jej wejścia. Po przeczytaniu tego krótkiego wstępu wydawać by się mogło, że znalezienie punktu G to drobnostka. Wystarczy włożyć jeden lub dwa palce do pochwy i to wszystko. Może w teorii… w praktyce jest zupełnie inaczej.

Umiejscowienie punktu G jest sprawą indywidualną. U jednej pani będzie się on znajdować tuż za wejściem do pochwy, a u innej kilka centymetrów dalej… Trzeba szukać. Jak już się pewnie domyślasz, penis jest ostatnim “narzędziem”, którego możesz użyć. Poza wspomnianymi wcześniej palcami, możesz posłużyć się językiem. Stymulacji kobiecego punktu G sprzyjają również niektóre pozycje seksualne – na pieska, na łyżeczkę. Dzięki nim możesz doprowadzić kobietę do niesamowitego orgazmu.

Męski punkt G

Nie oszukujmy się, męski punkt G cieszy się o wiele mniejszą popularnością, niż jego kobiecy odpowiednik. Złośliwi twierdzą, że fakt ten odzwierciedla kwestie równouprawnienia. 😉 Kobietom należy się więcej!  Nie mnie to oceniać. Niemniej jednak zdaję sobie sprawę z tego, że mało który z nas jest świadomy jego posiadania.

Męski punkt G nazywany jest zamiennie punktem P. W głównej mierze dlatego, że jest nim prostata. Stanowi ona integralną część męskiego układu płciowego. Kształtem i wielkością przypomina owoc orzecha włoskiego. Dzięki niej posiadamy zdolność rozmnażania – prostata odpowiada za produkcję plemników.

Znalezienie  punktu G u mężczyzn jest o wiele prostsze niż u kobiet. Ze względu na jego rozmiar i umiejscowienie, można go wyczuć palcami – wsuwając je delikatnie do odbytu na głębokość 6–8 cm.

Stymulacja męskiego punktu G ma nie tylko aspekt seksualny, ale również prozdrowotny! Zmniejsza ryzyko zachorowalności na raka prostaty.

 

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*