Stymen – trwała sprawność seksualna. Działanie, efekty, opinie

Najnowsze badania donoszą, że co trzeci mężczyzna w Polsce cierpi z powodu zaburzeń erekcji!  Wśród nich jestem ja. Mam na imię Karol i mam 34 lata. Od kilku miesięcy zmagam się z tym wstydliwym problemem. Oczywiście mogłem porozmawiać o nim z moją partnerką… Mogłem umówić się na wizytę do lekarza. Mogłem, ale tego nie zrobiłem. Dlaczego? Bo wolałem wierzyć w to, że tabletki reklamowane w telewizji pomogą mi przywrócić męskość. Jeżeli chcesz wiedzieć, czy tego typu preparaty są skuteczne przeczytaj ten wpis.

Stymen – moja opinia

Pierwszym, ale nie ostatnim preparatem, który miałem okazję przetestować był Stymen. Dlaczego zdecydowałem się na zakup tego środka? Przede wszystkim dlatego, że nie trzeba go przyjmować bezpośrednio przed stosunkiem. Co w przypadku innych tabletek na potencję jest rzadkością! Większość z nic trzeba brać z zegarkiem w ręku, co wyklucza spontaniczną aktywność seksualną. Skład tego produktu jest dość mocno ograniczony. Bazuje na prasteronie. Prasteron (DHEA) to androgen powstający w wyniku przemiany cholesterolu przez korę nadnerczy. Jego obecność w organizmie aktywuje produkcję testosteronu – hormonu odpowiedzialnego za sprawność seksualną mężczyzn. Pomimo tego, że nie skończyłem jeszcze 40 lat moja męskość pozostawiała wiele do życzenia. Nie chodzi mi tylko o zaburzenia erekcji, ale również o:

  • łysienie
  • nadwagę,

które są odzwierciedleniem niskiego poziomu testosteronu w organizmie. Uzupełnienie niedoborów – to kolejny powód, który przemawiał za podjęciem decyzji o zakupie preparatu Stymen. Bez problemu dostałem go w osiedlowej aptece. Zapłaciłem 30 zł za 60 tabletek. Całkiem spoko. Szkoda, że tego samego nie mogę napisać o działaniu tego preparatu. Pomimo regularnej suplementacji nie widziałem efektów… Dalej czułem się, jak największa ciota, a nie jak prawdziwy facet. Byłem słaby w łóżku, a zakola na mojej głowie stawały się coraz większe… Testosteron spadał zamiast rosnąć… Mam wymieniać dalej? Stymen to tabletki na których mocno się przejechałem. Niestety nie mogę ich polecić… Stwierdziłem, że zaburzenia erekcji, to nie jakieś tam przeziębienie. Postanowiłem podejść do tematu kompleksowo i w 100% zadbać o swoją męskość.

Co zrobiłem?

Zacząłem od zmiany diety. Nie bez powodu mówi się “przez żołądek do serca”. I nie chodzi mi tutaj o kolację w blasku świec, a o pewną grupę produktów, które mogą podnieść nasze libido. Nabiał, duszone lub pieczone mięso, ryby.. Dodatkowo zapisałem się na siłownię. Pomyślałem, że jak zrzucę kilka kilogramów, to poczuje się lepiej i nabiorę większej pewności siebie. Wszystko szło w dobrym kierunku. Znajomi zauważyli, że zacząłem nad sobą pracować… Szkoda tylko, że zaburzenia erekcji nie dawały za wygraną. Zdecydowałem się na zakup kolejnego preparatu, chociaż moje nastawienie było raczej średnie. Skoro Stymen mi nie pomógł, to dlaczego inny preparat miałby to zrobić…?

Eron Plus – mój sposób na długą i silną erekcję

Okazało się, że w naturze tkwi siła! Kupiłem serię preparatów Eron Plus , które bazują tylko i wyłącznie na naturalnych składnikach i to właśnie dzięki nim udało mi się pozbyć zaburzeń erekcji!!! Chcecie poznać ich skład? Proszę bardzo!

  • L-arginina – zwiększa produkcję spermy oraz ruchliwość plemników – dobra wiadomość dla panów, którzy planują powiększyć rodzinę.
  • Korzeń maca – działa korzystnie na nasz układ hormonalny. Zwiększa produkcję testosteronu.
  • Buzdyganek naziemny – zwiększa retencję tlenku azotu – substancji odpowiedzialnej za regulację ciśnienia krwi oraz przekazywanie bodźców do męskiego układu płciowego.
  • Żeń-szeń koreański – dodaje energii i zwiększa ochotę na seks.
  • Kozieradka pospolita – działa stymulująco. Zapewnia długą i silną erekcję.

Naturalnie i bez skutków ubocznych i o dziwo szybko! Efekty pojawiły się już pierwszego dnia. To zasługa tabletek Eron Plus Before , które bierzemy 2 godziny przed seksem, w celu pobudzenia erekcji. Oprócz tego miałem więcej energii i siły na treningach. I nie ma się czemu dziwić. Eron Plus stymuluje produkcję testosteronu, więc przy okazji zwiększa również siłę i wytrzymałość organizmu. Ze stosunku na stosunek czułem coraz większą satysfakcję. W końcu zacząłem funkcjonować tak, jak prawdziwy facet. Dzięki Eron Plus pozbyłem się zaburzeń erekcji oraz odzyskałem poczucie własnej wartości. Stałem się mężczyzną bez kompleksów! Cieszę się, że trafiłem na tą serię. Jeżeli za kilka lat problem się powtórzy, na pewno do niej wrócę.

2 Komentarze

    • Stosowałem te tabletki i na początku było nawet ok, ale przy dłuższym stosowaniu organizm sie przyzwyczaja i nie widac efektów… szukam czegoś, co daje trwałe skutki, a nie jednorazowe…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*