Therm Line Man – o męskim odchudzaniu słów kilka

Drodzy Panowie!
Z góry ostrzegam, że nie jestem żadnym specjalistą, a z dietetyką mam tyle wspólnego, co inżynier z humanistą. Po prostu, któregoś dnia spojrzałem w lustro i stwierdziłem:

“Stary, coś jest nie tak. Zapuściłeś się!”

Podwójny podróbek, obwisły brzuch. Czy tak powinien wyglądać młody facet na stanowisku? Garnitur świetnie maskował mankamenty sylwetki, ale t-shirt nie był już tak łaskawy. Nawet ten w kolorze czarnym. Cóż… Cierp ciało, jakżeś grzeszyć chciało. Słodycze, fast-foody, alkohol. Nawet nie zdawałem sobie sprawy z tego, że moje ulubione przekąski mają tyle kalorii!

  • Snickers – 260 kalorii
  • Kufel piwa – 250 kalorii
  • Paczka chipsów – 729 kalorii
  • Średnia Capricciosa – 2916 kalorii

Masakra, co nie? Wiedziałem, że muszę schudnąć ale nie wiedziałem jak to zrobić. Kobiety to mają Annę Lewandowską, Ewe Chodakowską, a my??? A my jesteśmy zdani na siebie. Metodą prób i błędów udało mi się schudnąć upragnione ponad kilogramów. Ludzie nie poznają mnie na ulicy! Serio! I wcale się nie dziwię! Z natury jestem człowiekiem skromnym i nie lubię się chwalić, ale w tym przypadku zrobię wyjątek. Kopara opada, co nie?

Kiedy pytają mnie, jak to zrobiłem? Odpowiadam….. 😀

Nie było łatwo. Kiedy człowiek pracuje na pełnych obrotach nie zawsze ma czas na przygotowywanie zdrowych posiłków. Oczywiście można pokusić się o zamówienie cateringu dietetycznego, ale ja jestem z tych oszczędnych. Miesięczny koszt, przy zamówieniu trzech posiłków wynosi 1500 zł. Niektórzy ludzie muszą wyżywić za tę kwotę całą rodzinę, a ja miałbym ją przeznaczy na żarcie? No way! Wolałem strać przy garach do północy niż marnować kasę, co nie zmienia faktu, że szukałem jakiegoś wyjścia awaryjnego…. A jak wiadomo, kto sztuka ten znajdzie.

Therm Line Man 

Tak właśnie prezentowało się moje wyjście awaryjne. Tabletki Therm Line Man. Choć opakowanie mają mało męskie (różowy? dla facetów?! powinni zmienić grafika), działanie wręcz przeciwnie! Jest dedykowane dedykowane nam, facetom.

  • przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej
  • zmniejszają apetyt
  • podnoszą libido
  • dbają o odpowiedni poziom testosteronu

Szczerze mówiąc nie zdawałem sobie sprawy z tego, że niedobór testosteronu może przyczyniać się do tycia! Chociaż w  moim przypadku winne było lenistwo. 😉

Therm Line Man – skład

Ku mojemu zaskoczeniu, skład preparatu Therm Line Man nie odbiega od tego, który znajdziemy w wielu innych popularnych środkach na odchudzanie – przeznaczonych dla obu płci.

  • Garcinia cambogia
  • Żeń-szeń
  • Pieprz kajeński
  • Guarana
  • Pieprz czarny

No może nad tym żeń-szeniem bym się zastanowił.. ale nad resztą? Zdecydowanie nie. Dla porównania, wrzucam skład tabletek na odchudzanie reklamowanych w tv.

Wiadomo, że identyczny to on nie jest. W końcu producentów obowiązują jakieś prawa, ale składniki się powtarzają…. Co zresztą widać gołym okiem. I w tym momencie skuteczność Therm Line Man została poddana w wątpliwość. Czyżby przedrostek “Men” był zwykłym chwytem marketingowym? Czytaj dalej, a się dowiesz.

Therm Line Man – moja opinia

Do zakupu Therm Line Man przekonała mnie jego cena oraz personalizacja. Stawiam Łychę temu, kto znajdzie jakieś inne tabletki na odchudzanie dla mężczyzn – z wykluczeniem  fat burnerów. Chciałem poczuć się wyjątkowy, tymczasem zostałem oszukany. Stracone kilogramy nie są zasługą stosowania tabletek Therm Line Man, a diety, treningów oraz zupełnie innego preparatu… Ale o tym później. Wracając do sedna. Działanie tabletek firmy Olimp Labs można porównać do mocnego espresso:

  • przyspieszona akcja serca
  • wzrost ciśnienia krwi
  • zastrzyk energii

Dobrze kopie i tyle. Aczkolwiek nie ma mowy o jakimkolwiek spalaniu tłuszczu.. Co najwyżej o nadmiernej potliwości, która z pewnością nie jest czymś pożądanym… Teoretycznie wychodziłem z treningu, a praktycznie wyglądałem tak jak po wizycie w saunie. A jakby tego było mało, odczuwałem jakieś dziwne duszności, kręciło mi się w głowie. Zdarzyło mi się nawet zasłabnąć! Jedyny plus tej sytuacji był taki, że  w końcu zrobiłem morfologię. Podsumowując: nie mogę polecić tych tabletek. Strata czasu, pieniędzy i po części zdrowia. Ale spokojnie. Mam jeszcze Asa w rękawie.

A jest nim….

Preparat African Mango. Kupiłem go z polecenia mojego dobrego kumpla – Adama, który dzięki tym tabletkom schudł prawie tyle samo, co ja. Znamy się od dzieciaka, więc mogłem mu zaufać. Nie poleciłby mi jakiegoś shitu. Zresztą działanie tych tabletek potwierdzają badania. Nie wiem jak Wy, ale ja wychodzę z założenia, że z nauką się nie dyskutuje.

Tabletki African Mango zamówiłem:tutaj. Gwoli wyjaśnienia nie kupicie ich w aptece. Mnie to nie przeszkadza. Przynajmniej nie marnuje się czasu na stanie w kolejkach. Stosowanie jest banalnie proste – podobne do Therm Line Man. Dwie tabletki dziennie popić dużą ilością wody.
Pierwsze efekty działania African Mango zaobserwowałem po jakimś tygodniu. Schudłem pierwsze 3 kilogramy i miałem mniejszy apetyt na słodkie. Po miesiącu odnotowałem spadek rzędu 8 kilogramów! To dość sporo, jak na 30 dni. W sumie zacząłem się martwić, czy to nie za dużo…. Internet uświadomił mnie, że nie. Podobno na początku chudnie się szybciej – pozbywamy się nadmiaru wody i treści pokarmowej zalegającej w jelitach. Oprócz tego dowiedziałem się, że ludzie otyli łatwiej tracą na wadze. Cóż…. To chyba jedyny plus tej sytuacji. Nadwaga jest straszna.

  • Wchodzenie po schodach sprawia ból – tak samo, jak wiązanie butów
  • Zadyszka to codzienność – tak samo, jak problemy żołądkowe
  • Pogardliwe spojrzenia ludzi
  • Problem z kupieniem ciuchów, a nawet butów! Większość jest za wąska w stopie!

Nie wspominając o problemach zdrowotnych. Cukrzyca, wysoki cholesterol…. I pomyśleć, że to wszystko przez głupie żarcie i brak umiaru. W trakcie odchudzania z African Mango nie zrezygnowałem z ulubionego jedzenia. Wieczornej pizzy czy wyjścia na piwo. Po prostu nauczyłem się mądrze wybierać.

  • Zamiast pizzy na grubym cieście, jadłem na cienkim
  • Zamiast pięciu browarów, wypijałem jeden
  • Coca colę, zamieniłem na Colę Zero

itd., itd. To wszystko sprawiło, że jestem tu gdzie jestem. Szczuplejszy, bardziej pewny siebie, otwarty na świat. Zrzucenie 30 kilogramów to pikuś w porównaniu do tego, co tabletki African Mango  zrobiły z moją głową. Dzięki nim uświadomiłem sobie, że niemożliwe nie istnieje! Ograniczenia istnieją tylko w naszych głowach!

Jeżeli macie kilka kilogramów do zrzucenia, nie czekajcie na specjalną okazję – Nowy Rok, urodziny, święta czy inne cuda. Działajcie! Nadwaga odbiera radość życia i zdrowie! A i jeszcze jedno! Niszczy potencję!!! Odkąd schudłem, mam o wiele lepszy seks! Nie marnujcie na nią czasu!

8 Komentarze

  1. Razem z moją żoną mieliśmy kilka kilogramów do zrzucenia. Ja kupiłem Therm Line Man, a żona Therm line fast. Jesteśmy bardzo rozczarowani działaniem tych tabletek. Wywołują całe mnóstwo skutków ubocznych. Kołatanie serca, wzmożona potliwość. Zdecydowanie odradzam. Moim zdaniem powinni je wycofać z aptek. Szkodzą, a nie pomagają!

    • Zrobiłem mały research i rzeczywiście masz racje. Wiele osób skarży się na te tabletki… Też muszę trochę schudnąć – zwłaszcza z brzucha. Teraz spokojnie mógłbym postawić na nim kubek… Ale nie wiem, jak się do tego zabrać. Co jeść, jak ćwiczyć itd. Może ktoś coś doradzi?

        • Zrobiłem tak, jak napisałeś i to działa! W tydzień zrzuciłem 3 kg, ale biorę też te tabletki z tego wpisu – African Mango, więc nie wiem kogo to zasługa. A zresztą! Ważne, że mam efekty… 🙂

  2. Bardzo pozytywna zmiana. Twoja sylwetka wygląda naprawdę ok. Sam planuje zrzucić jakieś 10 kg. Zapisałem się na siłownię, ale nie wiem co z dietą. No i suple jakieś też mogą się przydać…

  3. Generalnie odradzam serię Therm Line. Zarówno kobietom jak i mężczyznom! Tabletki wywołują mnóstwo skutuków ubocznych, a bóle głowy czy kołatanie serca to “najprzyjemniejsze” z nich.

  4. Zrobiłem sobie takie zdjęcia jak Ty – póki co tylko to w wersji FAT i zamówiłem to całe African Mango. Mam nadzieję, że działa tak jak opisujesz… 😉

    • Mnie te tabletki pomogły. Dzięki nim udało mi się w pierwszej kolejności ograniczyć apetyt, a w drugiej spalić tłuszcz. Chociaż wiadomo, że druga kwestia jest o wiele ważniejsza… Aczkolwiek bez pierwszej nie udałoby mi się rozpocząć diety 😀 Summarum: straciłem 28 kg, a znajomi nie poznają mnie na ulicy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*